Napisz do mnie: drozdowisko@gmail.com
Zostań Patronem (z logowaniem): https://patronite.pl/TeresaDrozda
Postaw mi kawę (bez logowania): https://buycoffee.to/drozdowisko/Postaw mi kawę (bez logowania): https://suppi.pl/drozdowisko
Odwiedź mnie:
24 września 2025 roku, w przekładzie Joanny Goszczyńskiej, ukazał się w Polsce pierwszy tom powieści Karin Lednickiej „Krzywy Kościół. Kronika powieściowa utraconego miasta: lata 1894–1921”.
Tytuł, który już wspominany był w DROZDOWISKU, wreszcie prowadzi nas na miejsce – do (Starej) Karwiny, miasta, którego dziś nie ma.
Karin Lednická opowiada o Karwinie, której już nie ma, o pękniętym kościele, zatopionym browarze i polskich nazwiskach, na które się wszędzie natykamy.
Startujemy od Krzywego Kościoła – serca powieści i symbolu całego regionu.
To druga część literacko-rzeczywistego spaceru.
Koniecznie DAJCIE ZNAĆ, jak się Wam słuchało!
Pomocne i uzupełniające linki:
https://www.farnost-karvina.cz/
Zawartość odcinka:
(00:00) Wstęp
(02:14) Skąd wziął się pomysł sagi „Krzywy Kościół”
(08:40) Kobieta w XIX wieku
(16:20) Pomnik ofiar tragedii z 1894 roku
(20:12) Praca ze źródłami
(25:40) Podział na kolejne tomy
(32:14) Kopalnia Gabriela
(41:12) Co to znaczy, że Karvina była polskim miastem
(44:00) Ratusz
(49:47) Kościół Św. Henryka
(53:03) Browar
(57:47) Wpływ literatury na życie
(01:01:58) Tematy „tabu”
(01:09:03) Zajrzyjcie do opisu i do usłyszenia
#karinlednicka #sikmykostel #krzywykosciol #teresadrozda #drozdowisko





Fantastyczny pomysł na wywiad-spacer! Wciągający! I oczywiście narobił mi apetytu na kolejne tomy trylogii.
Gratulacje. Aż zostałem patronem.
Dostałem link od mojej Lektorki czeskiego, który staram się dość nieudolnie przyswoić (takiej lektorki przez wielkie „L”, która też jest niesamowita i wie chyba o wszystkim co na temat szeroko rozumianej kultury czeskiej można znaleźć w Internecie;))
Z początku zacząłem słuchać od części drugiej, ale ponieważ byłem w połowie książki, przerwałem, bo nie chciałem sobie odbierać efektu zaskoczenia. I cieszę się, bo dzięki temu „zjadłem ciastko i miałem ciastko”;) Dziś wysłuchałem obu części podcastu i jestem zachwycony – to niesamowite poznać intencję autora książki i podejrzeć nieco z jego warsztatu, gdy pracował nad książki, która tak przypadła mi do gustu. No i oczywiście dzięki odpowiedzialnemu kontekstowi zrozumieć więcej z całej opisanej historii. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam. I trzymam kciuki za kolejne interesujące pomysły.
PS.ten pomysł z szybszym tłumaczeniem i pozostawieniem sporej części wypowiedzi po czesku, też mega fajny – pozwala osłuchać się z češtinou i przypomnieć niektóre słówka.
O, rany!!! Dziękuję! Za zrozumienie, dobre słowo PATRONOWANIE!!! Och, naprawdę. Dziękuję. Proszę gorąco pozdrowić Lektorkę!